Podstawy rzeźbienia w masach chemoutwardzalnych.

Awatar użytkownika
Fleo
V-ce Prezes Klubu Marauder
Posty: 820
Rejestracja: 9 sty 2012, o 17:50

Podstawy rzeźbienia w masach chemoutwardzalnych.

Post autor: Fleo » 23 lis 2013, o 21:07

Ponieważ wiele osób mnie prosiło, zamieszczam tutorial, w którym będę opisywać (może wraz ze zdjęciami) podstawy rzeźbienia w masach chemoutwardzalnych.

Może zacznę od tego, co to masa chemoutwardzalna :) Masa taka to ta, która utwardza się pod wpływem reakcji chemicznej, czyli mowa tutaj najczęściej o masach dwuskładnikowych, np. Green Stuff, Brown Stuff, Mulliput, ProCreate czy "masa" Wamodu :) Techniki rzeźbiarskie często są rożne w zależności od rodzaju masy (mowa tu o masach chemo i termoutwardzalnych), a ponieważ najczęściej do konwersji figsów używa się właśnie takich mas, to o nich będzie tutek.

NARZĘDZIA
Praca rzeźbiarza często przypomina pracę szalonego naukowca. Nigdy nie wiadomo, co może okazać się idealnym narzędziem do pracy, więc nie powinniśmy ograniczać naszej kreatywności. Oto lista podstawowych narzędzi, które powinny znaleźć się w naszym niezbędniku.

-skalpel, najlepiej taki z gładką, metalową rączką, może nam służyć za wałek
-narzędzia stomatologiczne (tu najważniejsze są podstawowe kształty, więc postaram się je nazwać, co ułatwi wybór/kupno)
* "łopatka"
* "łyżeczka"
* "kulka"
* "kielnia"
-szpilka z okrągłą główką
-rożne grubości spinaczy biurowych
-małe nożyczki do paznokci/skórek, najlepiej dwie pary, jedne proste, drugie wygięte
-małe plastikowe rurki o różnych średnicach (np. od lizaków, skuwki od pędzli, końcówka starego ołówka automatycznego)
-kilka śrubek o różnym skoku gwintu (czyli gęste/rzadkie)
-grube, metalowe struny od gitary
-cienki miedziany drut
-kilka skrawków gąbek, o rożnej ziarnistości
-mała buteleczka oleju lnianego (ew. rzepakowego)
-folia od woreczków strunowych/ folia od GSu
oraz wszelki "śmieć"/"skarb" metalowy lub plastikowy, którym możemy oddać fakturę, np. guziki na nóżce
-przydatne są też dodatki do paznokci z Rossmana za jakieś 7,40, zamieszczam poglądowe zdjęcia pracy Filipa
Załączniki
przykład.jpg
Filipowe prace z GSem :)
przykład.jpg (55.04 KiB) Przejrzano 3396 razy
Awatar użytkownika
Fleo
V-ce Prezes Klubu Marauder
Posty: 820
Rejestracja: 9 sty 2012, o 17:50

Re: Podstawy rzeźbienia w masach chemoutwardzalnych.

Post autor: Fleo » 25 lis 2013, o 12:34

MIESZANIE SKŁADNIKÓW

W masach chemoutwardzalnych ważne jest, żeby składniki mieszanki były mniej więcej takie same. W przypadku GSu porcje tniemy skalpelem, zaś w przypadku mas w kubeczkach, tubkach itp. nabieramy po porcji z każdego pojemnika i lepimy kulki. Na oko oceniamy czy są takiej samej wielkości i mieszamy. Jeżeli korzystamy z mas, które są obok siebie w zestawie, w jednym opakowaniu (np. GS) ważne jest by przed zmieszaniem usunąć część, gdzie się stykają. W miejscu styku dochodzi do reakcji chemicznej i w tym miejscu masa jest twarda, jeśli tą cześć byśmy "wmieszali" masa byłaby niejednorodna, byłyby w niej "paprochy", które psułyby gładkość.

Ważne jest, by masy chemoutwardzalne przechowywać zgodnie z nakazane producenta, inaczej mogą nam zaschnąć. Dlatego za każdym razem gdy porcjujemy masę to jej składniki z powrotem pakujemy do oryginalnego zamknięcia. W przypadku GSu najlepiej przechowywać go w oryginalnej folii i dodatkowo w woreczku strunowym.

Staramy się nie rzeźbić z mas, które przekroczyły termin ważności. Jeśli chodzi o GS, to po pół roku robi się gumowaty i można coś tam jeszcze z niego ulepić, ale będzie się bardziej wykurczał (puchnie odkształcając szczegóły) za to masa Tamyji po dacie ważności jest tak twarda, ze nadaje się do kosza.
Awatar użytkownika
Fleo
V-ce Prezes Klubu Marauder
Posty: 820
Rejestracja: 9 sty 2012, o 17:50

Re: Podstawy rzeźbienia w masach chemoutwardzalnych.

Post autor: Fleo » 26 lis 2013, o 09:04

WAŁKOWANIE

Często chcemy rzeźbić rzeczy płaskie, takie jak płaszcze, sztandary, kaptury, paski, wstęgi itp. Do takich rzeczy NIEZBĘDNA jest masa o dużej sprężystości (czyli GS albo tamiya) która jest nieco gumowata i nie wchłania się w naskórek. Najpierw mieszamy masę tak, żeby była gładka, bez jakichkolwiek zanieczyszczeń. Następnie przygotowujemy sobie jakąś w miarę sztywną folijkę (może być nawet woreczek strunowy, choć najlepsza jest oryginalna folia od GSu) i pędzlem smarujemy ją olejem lnianym (nie za dużo, bo masa będzie jeździć po folii, raczej symbolicznie). Masę wstępnie rozpłaszczamy w palcach i układamy na folii.

Przygotowujemy sobie wałek. Wałkiem może być mała butelka szklana (np. po syropie), rączka skalpela (jeśli jest stalowa i gładka) lub pędzel (o ile jest gładki). Tu będę się posługiwała świetnymi zdjęciami z takiego sobie tutorialu Tale of Painters, bo nie mam akurat zamówienia na jakikolwiek płaszcz czy sztandar, a na zdjęciach widać krok po kroku o co mniej więcej chodzi. Efekt na zdjęciach nie jest zadowalający, ponieważ nie użyto wygładzaczy (patrz oleju i folii).

Nasz "wałek" smarujemy olejem (również nie za dużo) i wałkujemy wcześniej rozpłaszczoną masę. Teraz sprawdzamy, czy jest zadowalająco gładka, bo to jedyny moment, gdy jeszcze możemy zebrać tą masę, jeszcze raz zagnieść i rozwałkować. Jeśli zobaczymy jakieś wystające drobinki to wyciągamy je skalpelem, zbieramy masę, zagniatamy i jeszcze raz wałkujemy. Dodatek oleju lnianego może utrudnić nam ta czynność, bo ma on dwa działania. Po pierwsze wygładza, po drugie jest katalizatorem i może przyśpieszyć twardnienie masy. Woda, bo ją też możemy użyć (zamiast oleju) jeszcze bardziej przyspiesza proces, ale nie wygładza tak dobrze jak olej. Jeśli rozwałkowany placek spełnia nasze wymagania to po odczekaniu jakiś 15-20 minut (od czasu zagniecenia masy) wycinamy wymarzony kształt skalpelem. Ostrze skalpela również smarujemy olejem. Czas, przez który masa sobie leżała i oddychała jest optymalnym czasem czekania. Jeśli będziemy ciąć wcześniej to masa będzie się ciągać i mogą zrobić się dziury, szczególnie jeśli w proporcji jest mniej utwardzacza a więcej żywicy. Po tych 15-20 minutach masa robi się twardsza, bardziej odporna i podatna na równe, gładkie cięcia.

Teraz używając naoliwionych narzędzi (nie paluchów) możemy "ulepszyć" powierzchnie naszych sztandarów, płaszczy, pasków. W zależności od tego, co chcemy zrobić przygotowałam małą listę.

1)Płaszcz -jeśli nie chcemy, żeby nasz płaszczyk przypominał kamiennej płyty musimy go ułożyć. Teraz możemy płaszcz co najwyżej postrzępić i podziurawić. Wszelkie ozdabianie i układanie musi nieco poczekać. Po ok 50-60 minutach od czasu mieszania masy możemy go układać. Wcześniej płaszczyk mógłby się ciągnąć i odkształcać, a także z chęcią przyjąłby nasze odciski palców. Teraz możemy go kształtować palcami, najlepiej w cienkich rękawiczkach gumowych, palce naoliwione. Narzędziem przyciskamy płaszczyk do ramion figurki i palcami nadajemy mu naturalności. Nadmiar materiału możemy usunąć nożyczkami do paznokci. Jeśli chcemy płaszcz pokryć futrem najlepiej zrobić to następnego dnia, kiedy masa całkowicie zaschnie. O futrze powiem w innym tutorialu

2)Paski z ćwiekami (jak ma np. nasz papcio Kantor, zdjęcia zamieszczam) -najpierw skalpelem zaznaczamy sobie mniej więcej krawędzie pasków (nie przecinamy materiału), potem delikatnie wpychamy w GS kulki z Rossmana (na zdjęciu w dziale narzędzia), uważajmy, żeby wybrać te o tym samym kształcie, bo w opakowaniu jest kilka wielkości. Następnie paski rozcinamy i czekamy jakieś 20-30 minut. Potem naoliwionym narzędziem nadajemy im realizmu (jakiś ruch, zagięcia) i czekamy kolejne 20-30 minut, Dopiero jak będą prawie twarde nakładamy je na model i przypasowujemy do pasa. Najlepiej zrobić to pęsetą i narzędziem dentystycznym.

3)Sztandar -podobnie jak płaszcz musi się układać, pamiętajmy też o jakimś mocowaniu. Kształtujemy go używając zasad takich jak przy płaszczu, pamiętajmy jednak o zasadach grawitacji, marszczenia będą się pojawiać pod wpływem wiatru i grawitacji (jeśli sztandar jest mocowany u góry w dwóch miejscach, to między nimi powstaną zagniotki w kształcie litery "u")

4)Kaptur -zasadniczo robimy z paska o szerokości ok 5-6mm i długiego na ok 3cm. Pasek łapiemy za krańce w palce i naciągamy na głowę modelu tak, żeby jedna z dłuższych krawędzi okalała twarz, druga zaś spłynęła na kark. Teraz narzędziami dentystycznymi układamy dolną krawędź kaptura. Niepotrzebne boki prostokąta odcinamy nożyczkami i za pomocą narzędzi dentystycznych naciągamy resztę w kierunku szyi. Ewentualny nadmiar delikatnie usuwamy skalpelem. Prawdopodobnie zrobię o tym osobny tutek.

5)Pasek, wstęga -po wycięciu odpowiedniej długości paska czekamy ok 50 minut i układamy w naturalny sposób, najlepiej już na modelu. Końce, które mogą zdradzać użycie np. pęsety odcinamy nożyczkami do paznokci.
Załączniki
GREENSTUFF Tutorial4.jpg
wałkowanie wg. Tale of Painters
GREENSTUFF Tutorial4.jpg (21.22 KiB) Przejrzano 3350 razy
GREENSTUFF Tutorial5.jpg
sztandar wg. Tale of Painters
GREENSTUFF Tutorial5.jpg (19.58 KiB) Przejrzano 3350 razy
papcio kantor.jpg
o, o takie paseczki chodzi
papcio kantor.jpg (11.04 KiB) Przejrzano 3350 razy
Awatar użytkownika
Fleo
V-ce Prezes Klubu Marauder
Posty: 820
Rejestracja: 9 sty 2012, o 17:50

Re: Podstawy rzeźbienia w masach chemoutwardzalnych.

Post autor: Fleo » 28 gru 2013, o 18:17

TEKSTURY

Czasami, jeśli robimy dużo konwersji, rzeźbimy itp. warto przygotować sobie matryce do odbijania tekstury. Przydaja sie zazwyczaj przy duzych płaskich powierzchniach, które gładko mogą wyglądać tak sobie (np. skóra lizardmena). Zamieszczam przykłady kilku moich matryc, niestety ostrość złapały tylko te o najbardziej kontrastowych wzorach. Matryce wykonane z masy fimo.
Załączniki
_01.jpg
_01.jpg (22.43 KiB) Przejrzano 3151 razy
_02.jpg
_02.jpg (19.06 KiB) Przejrzano 3151 razy
ODPOWIEDZ